Droga do finansowej wolności – Bodo Schafer

Mam problem z publikacjami, które określam jako motywacyjno-finansowe. Zawsze zastanawiam się czy autor kreujący się na guru finansowego ludzi pragnących uzyskać wolność finansową nie dorobił się przypadkiem na sprzedawaniu wizji wspaniałego życia.

droga_do_finansowej_wolnosci-covW czasach przesytu reklamową treścią, atakującą moją świadomość i podświadomość, jestem wręcz uczulony na takie obietnice. Unikam wszelkich szkoleń i publikacji motywacyjnych.

Zrobiłem jednak wyjątek dla Bodo Shafera i nie żałuję. Przeczytałem, a właściwie odsłuchałem audiobook Bodo Shafer – droga do finansowej wolności. Oczywiście Bodo obiecuje, że moje życie zmieni się na lepsze po zastosowaniu jego zasad.  Słuchając audoobooka, miałem wrażenie, że mówi do mnie sprzedawca z telezakupów mango :) – jeśli taka forma komunikacji jest dla Ciebie uciążliwa to polecam ebook lub wydanie papierowe.

Pomimo tego, że nie zgadzam się ze wszystkim, co Bodo ma mi do powiedzenia, to uważam tę książkę za bardzo wartościową. Każdy z nas potrzebuje czasem dawki motywacji do osiągania swojej finansowej wolności, dlatego staram się przynajmniej raz na rok odsłuchać tego audiobooka. Chociażby po to, aby jeszcze raz utwierdzić się w przekonaniu, że:

  • konsumpcjonizm należy kontrolować – nie musimy brać udziału w wyścigu szczurów o to, kto ma najwięcej, najlepsze, najdroższe, bardziej markowe…
  • każdy powinien budować fundusz awaryjny na wypadek nieprzewidzianych okoliczności (choroby, wypadki inne nieprzyjemne zdarzenia losowe). Być może pieniądze te powinny być „ściśle tajne” i osoby z najbliższego otoczenia nie powinny o nich wiedzieć? W rodzinie zawsze może zdarzyć się pilny wydatek, który jednak nie podlega pod absolutną konieczność,
  • pieniądze nie są złe – zła jest bieda i brak edukacji w dziedzinie zarządzania pieniędzmi,
  • banki działają w konflikcie interesów z klientami,
  • absolutnie należy unikać kredytu konsumpcyjnego – to forma nowoczesnego niewolnictwa.

Dwa rozdziały tej książki poświęcone są inwestowaniu w akcje i fundusze. Wiedza w nich zawarta nie wyczerpuje tematu, to wierzchołek góry lodowej, mniej niż wstęp do zagadnień związanych z inwestowaniem.

Jak wspomniałem wcześniej, nie zgadam się ze wszystkim, co autor ma do powiedzenia. Bodo twierdzi:

Jeśli pracujesz na etat, poświęcaj się swojej pracy na 110%, pracuj szybciej i więcej niż inni, odkładaj 10% swoich dochodów na oddzielne konto, te pieniądze będą zarabiały dzięki procentowi składanemu, a z czasem będziesz je inwestował.

Myślę, że pracę należy wykonywać sumiennie, a nie zaharowywać się na śmierć :) Praca na 110% możliwości może bardzo łatwo doprowadzić do wypalenia zawodowego. Jeśli pobierasz wynagrodzenie w pracy na etat, to 10% twojego dodatkowego zaangażowania lub czasu wcale nie musi przecież przekładać się na zwiększenie dochodów. Masz pewność, że Twój pracodawca to zauważy i doceni w postaci podwyżki?

W czasach gdy pracowałem na etacie, wielokrotnie poświęcałam się mojej pracy ponad miarę normalnego etatu. Nigdy nie byłem pracownikiem, który odwala swoją robotę i idzie do domu. Wielokrotnie zostawałem po godzinach, szukałem aktywnie rozwiązań poprawiających wydajność i zmniejszających koszty w firmach. Nigdy nie zostało to docenione w formie podwyżki. Kilka razy oczywiście dostałem podwyżkę, ale właściwie tylko dlatego żebym nie odszedł z danej firmy. Tego typu rady wg. mnie nie mają żadnego zastosowania w polskich realiach, a może miałem pecha do pracodawców?

Co nowego u "konkurencji" ;)?

Zobacz: agregator blogów finansowych (i nie tylko finansowych...)

Zmierzam do tego że warto szukać innej drogi, np.:

  • lepiej płatnej pracy – wyższa stawka godzinowa,
  • domagać się podwyżki – jeśli traktujesz swoją pracę poważnie i widzisz że firma uzyskuje dzięki tobie niewspółmierne korzyści,
  • szukać pracy dodatkowej – na zlecenia lub w weekendy (o ile nie masz jeszcze dzieci),
  • znaleźć źródła dochodu pasywnego – dla mnie są to moje inwestycje.

Wtedy okaże się, że możesz zarobić znacznie więcej niż wspomniane 10% i znacznie szybciej zbudować swoje prywatne imperium finansowe niż wspominane przez Bodo Shafera – magiczne 7 lat.

Droga do finansowej wolności, Bodo Schafera to literatura motywacyjno-finansowa. Nie rozwiąże Twoich problemów, ale wskaże kierunek i da pozytywnego motywacyjnego kopa do działania.

Działaj! Ludzie sukcesu działają, nawet jeśli na początku robią coś nie do końca perfekcyjnie.

Napisz komentarz:

  1. Finansowa wolność w mniej niż 7 lat? Bardzo ambitnie, bardzo optymistycznie, przy bardzo dużych zarobkach albo przy bardzo dużym zaciskaniu pasa… Jakoś za dużo „bardzo” przy tej opcji…

    1. Witaj Andrzej, niestety na blogu nie zezwalam na publikacje linków komercyjnych w komentarzach, niemniej jednak, muszę przyznać że oferta firmy którą reprezentujesz bardzo mi się podoba i myślę że mogłaby zaciekawić wielu czytelników. Jeśli chciałbyś zareklamować fą firmę w formie publikacji – artykułu sponsorowanego to zapraszam. Sam mam firmę w UK i myślę że taki artykuł wnosiłby wartość edukacyjną dla czytelników, a przy okazji byłby świetną reklamą. Zapraszam serdecznie.

  2. Co do tych 10% i dodatkowych dochodów – uważam, że nie należy się poświęcać tylko i wyłącznie zbieraniu na bliżej nieokreśloną przyszłość. Część każdego dochodu powinna trafiać na fundusz awaryjny, część na konto oszczędnościowe, część na agresywniejsze metody inwestowania, natomiast nie 100%. Bo wtedy zatracamy sens dodatkowego dochodu i celem samym w sobie staje się obserwowanie tylko rosnących cyferek na tym czy tamtym koncie.
    A to nie na tym polega. Dobrą motywacją jest coś w stylu „w tym miesiącu zarobiłem dodatkowo tysiąc. Sześć stów wrzucę na konto oszczędnościowe, a za resztę kupię sobie nowe spodnie i koszulę”. Wtedy i odczujemy efekt naszej pracy poza zawodowej i będziemy mieli oszczędności/inwestycje. Efekt motywacyjny i finansowy osiągnięty :)

    1. Świetna uwaga – balans w finansach i życiu powinien być zachowany. Inaczej nici z drogi do wolności finansowej, bo okaże się że to mało wdzięczne zadanie :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *