Podsumowanie roku w drodze do wolności

Upływa rok odkąd założyłem tego bloga i chociaż nie pisałem tutaj często z braku czasu to wiele się działo… Końcówka roku to taki specyficzny okres, gdy nachodzą mnie myśli nakazujące rozliczyć się z postępów, wyciągnąć wnioski z błędów, pochwalić się sukcesami i w ostateczności nakreślić jakiś kierunek na rok następny.

Blogowanie, a więc prowadzenie pewnego rodzaju pamiętnika, daje komfort zapisania tych myśli, by za kolejny rok, kolejny raz, zerknąć wstecz i sprawdzić co się udało.

Co się stało?

W tym roku zmarł mój ojciec w wieku 59 lat. To nie jest dobry wiek na umieranie. Ta przedwczesna śmierć (w pewnym sensie na własne życzenie) uświadomiła mi, że życie może trwać krótko, być przepełnione goryczą i kończyć się samotnie. Właśnie w takich momentach, przypominam sobie jak chciałbym przeżyć swoje życie.

Z tatą nie miałem nigdy dobrych i łatwych relacji – zresztą tak jak każdy w rodzinie. Był człowiekiem konfliktowym, wybuchowym, egocentrycznym i pełnym sprzeczności. Niestety był również alkoholikiem. Przy całej jego negatywnej osobowości miał też wspaniały dar. Malował piękne obrazy, robił wspaniałe – dopracowane do perfekcji makiety, potrafił również rzeźbić. Podziwiałem go za jego naturalny talent, którego ja nie mam nawet w 1/100%.

Niestety większość jego prac nie przetrwała, ponieważ nigdy nie był z nich zadowolony i przeważnie je niszczył. To przykład nad perfekcji, która może prowadzić nawet przez całe życie zupełnie do niczego. Pomimo tej destrukcji trwającej latami udało mi się zachować jeden z jego obrazów – jest to mój ulubiony obraz – ma chyba ponad 30 lat…

Jestem ateistą i nie wierzę w żadną religię – co do Boga to nie mam pewności ;) Niezależnie od tego, gdzie obecnie znajduje się jego dusza mam nadzieję i życzę mu, żeby zaznała szczęścia i spokoju w lepszym miejscu.

Co cię nie zabije to cię nie zabije :), a czasami nawet wzmocni… Tego właśnie wam życzę – szybkiego stawania na nogi, nawet gdy życie nie zawsze bywa kolorowe. Jeśli ciągle pielęgnujesz w sobie żal do innych, polecam zapoznać się z wykładem pewnego mądrego i zabawnego mnicha:

Śmierć taty ściągnęła mnie do Polski, na dłużej niż bym tego chciał. Nie wiem dokładnie, kiedy wrócę do mojego ukochanego Plymouth. Nie chcę i chyba nie potrafię odnaleźć się w Polsce – im dłużej tu jestem, tym bardziej tęsknię za Wielką Brytanią.

Kolejny raz upewniam się, że urzędy w Polsce nie są stworzone dla ludzi, a jedynie dla systemu. Kolejny raz przytłacza mnie zakorkowana Warszawa. Dobija mnie to wyalienowane, obdarte z życzliwości i uprzejmości, wiecznie niezadowolone, a czasami również wrogie społeczeństwo. Dobija mnie widok starszych ludzi grzebiących w śmietnikach i staruszki proszące o kilka zł pod apteką, ponieważ brakuje im na leki…

W UK nigdy nie widziałem czegoś podobnego – być może właśnie dlatego, te sytuacje bardzo przykuwają moją uwagę obecnie.

Praca, pieniądze i czas

Czas nie jest z gumy, w 2015 roku miałem go wyjątkowo mało. Przyszły rok zapowiada się równie pracowicie.

Wstyd się przyznać, ale zawaliłem jedną ważną blogową sprawę. Chyba 2 miesiące temu odezwał się do mnie Janusz Kamiński z TemplateMonster z prośbą o przetestowanie jednego z ich szablonów i napisanie recenzji. Szablon przetestowałem, ba udzieliłem nawet wywiadu, ale ciągle nie miałem czasu na napisanie recenzji. Korzystając w przerwy świąteczno-noworocznej usiadłem znowu do tematu.

Prawdopodobnie na początku stycznia pojawi się tutaj konkurs dla czytelników, w którym będziesz mógł wygrać profesjonalny szablon do swojego bloga (muszę przyznać, że TemplateMonster trzyma poziom).

[AKTUALIZACJA]: Wpis na ten temat już jest – dostępny tutaj.

W tym roku nie mogłem narzekać na pracę, mam jej mnóstwo i czuję, że staje się jej niewolnikiem. Pracując jako freelancer mogę mieszkać gdzie tylko chcę – jest to wyjątkowa zaleta tego rodzaju pracy. Niestety natłok pracy sprawia, że nie mam czasu cieszyć się życiem.

Co nowego u "konkurencji" ;)?

Zobacz: agregator blogów finansowych (i nie tylko finansowych...)

Chyba nie do końca o to mi chodziło w mojej drodze do wolności. Czuję że gdzieś po drodze w natłoku spraw, zgubiłem sens mojej drogi, moje własne projekty utknęły niedokończone. Doszedłem do ściany, gdzie kończy się czas i moje moce przerobowe. Muszę coś zmienić…

Rozwój osobisty

Rozwój osobisty to sprawa bardzo istotna dla mnie. Właściwie co roku wydaje aż 10% moich dochodów na rozwój osobisty i nie mam tu na myśli uczestnictwa w szkoleniach motywacyjnych. Biorę udział w szkoleniach związanych z IT, kupuje książki pogłębiające moją wiedzę finansową, ćwiczę swój angielski, aby był jeszcze lepszy – musi być perfekcyjny.

W przyszłym roku nie zmieni się nic w tym zakresie.

Inwestycje i wolność finansowa

W tym roku udało mi się określić konkretny plan na drodze do wolności poprzez inwestowanie. Nastąpiło to dość późno, ale lepiej późno niż wcale.

Mój portfel inwestycyjny w ostatnim dniu 2015 roku przynosi -0.30% straty. Sądziłem, że wynik będzie dużo gorszy. Niezależnie od rozwoju sytuacji zawsze mam jakiś plan.

Nowy rok – 2016.

Równo rok temu postanowiłem rozpocząć prowadzenie tego bloga. To była dobra decyzja.

Zapewne odczytasz ten wpis już w 2016 roku – dlatego życzę Ci spełnienia Twoich marzeń, zrealizowania wszystkich postanowień noworocznych. Zawsze udanych decyzji finansowych na drodze do Twojej wolności finansowej niezależnie od tego, czy jesteś freelancerem, przedsiębiorąca, inwestorem czy po prostu pracujesz na etacie, rozwijając pobocznie jakieś swoje projekty.

Nie zapomnij – wrócić na mojego bloga na początku stycznia, aby wziąć udział w konkursie i otrzymać jeden z szablonów TemplateMonster dla swojego bloga. Powodzenia w nowym roku!

Napisz komentarz:

  1. Chyba błąd w ostatnim akapicie ;) Bo chyba jednak Template Monster a nie Theme forest? :)

    Co do Twojego podsumowania – nad wyraz szczerze i mocne. Zwłaszcza informacje o ojcu. Coś nas łączy – ja też w tym roku straciłam tatę. Ale był zupełnie innym człowiekiem, jak Twój i bardzo mocno to przeżyłam.

    Życzę Ci powodzenia w realizacji celów!

    PS Jedna rzecz mi w Twoim szablonie (tym) przeszkadza – scrollowanie – bardzo często chcę zescrollować wczesniej niż na dole strony i niestety mój wzrok się gubi, bo nagle tekst, którego jeszcze nie przeczytałam – znika :(

    1. Dzięki za wskazanie błędu,e powinno być Template Monster :) Również czytałem twoje podsumowanie, współczuję straty.

      Dzięki za uwagi odnośnie scrolla, trochę przesadziłem z tym szablonem z bajerami :) przy najbliższej aktualizacji uciążliwy scroll zniknie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *