Reaktywacja bloga

Blog nigdy nie był zawieszony – po prostu niewiele tutaj pisałem. Właściwie jest to mój pierwszy blog, na którym pisałem tak mało… Od kilku dni blog wygląda zupełnie inaczej – postanowiłem, że muszę napisać kilka zdań wyjaśnienia dla moich czytelników.

Ostatnio zastanawiałem się nad sensem prowadzenia bloga z ekonomicznego punktu widzenia. Głównym czynnikiem de-motywującym mnie do prowadzenia bloga są własnie dochody z tego rodzaju pracy. Tak – prowadzenie bloga jest dla mnie formą pracy. Moim hobby są pływanie i podróżowanie, a nie siedzenie przed komputerem przez kolejne godziny ;)

Jeśli rozpatrujemy zarobki z bloga, to widzę głęboki sens w prowadzeniu bloga w języku angielskim – ze względu na dużo lepsze stawki przy współpracy z firmami, ale również biorąc pod uwagę stawki z Adsense.

Jestem zdania, że prowadzenie bloga w języku polskim nie będzie nigdy tak dochodowym przedsięwzięciem, jak prowadzenie bloga w języku angielskim, także z innej z prostej przyczyny. W języku angielskim mówi chyba połowa ludzkości – zasięg prowadzenia jakiegokolwiek przedsięwzięcia będzie nieporównywalnie większy dla odbiorców anglojęzycznych w porównaniu do jakiegoś lokalnego rynku.

Co nowego u "konkurencji" ;)?

Zobacz: agregator blogów finansowych (i nie tylko finansowych...)

Reaktywacja bloga

Prowadzenie bloga wiąże się z poświęcaniem swojego czasu – jak już wspomniałem -jest formą pracy, która powinna wg mnie generować dochody. Te dochody nie powinny być niskie i pokrywać jedynie koszty domeny serwera, transferu itd. Powinny być satysfakcjonujące, z czasem powinny stawać się coraz wyższe – jest to jeden z głównych czynników motywujących do rozwijania każdego przedsięwzięcia.

Czy ty, chciałbyś pracować za darmo? Prowadzisz swój blog? Ile godzin w miesiącu zajmuje Ci prowadzenie własnego bloga? Czy policzyłeś to kiedyś? Jeśli tak, to czy stawka godzinowa tego rodzaju pracy wypada lepiej, czy gorzej w porównaniu do Twojego głównego źródła dochodów. Zachęcam każdego blogera do uczciwego przemyślenia tych kwestii.

Pomimo słabszych perspektyw zarobku ze względu na język odbiorców, zdecydowałem się reaktywować ten blog. Głownie ze względu na grono najbliższych mi osób – nie mówią po angielsku. Właśnie dla tego grona powstała strefa premium na moim blogu.

Oczywiście nie oznacza to, że treści dostępne publicznie będą gorszej jakości. Oznacza to tylko tyle, że niektóre treści mają charakter bardziej prywatny i nie widzę sensu dzielenia się pewnymi informacjami z szerokim albo przypadkowym gronem czytelników.

Więcej informacji na temat mojej polityki prowadzenia bloga znajdziesz na podstronach:

365 godzin

Blogowanie nie będzie nigdy moim głównym zajęciem, za bardzo lubię swoją pracę :) Niemniej jednak muszę ustalić jakieś limity czasu. Postanowiłem, że poświecę 365 godzin w roku na prowadzenie tego bloga.  Możesz spodziewać się że nowe wpisy będą pojawiały się tutaj znacznie częściej.

Oczywiście nie poświecę 365 godzin jedynie na pisanie. Na prowadzenie bloga składa się bardzo wiele czynności, np promocja bloga w internecie lub modernizacje związane z jego wyglądem i funkcjami.

Pamiętasz jeszcze jak wyglądał mój blog do niedawna? Razem z reaktywacją bloga, postanowiłem całkowicie zmienić wygląd bloga. Mam nadzieje że nowy wygląd jest przyjaźniejszy, czytelniejszy i przypadnie ci do gustu.

Nie jest to szablon kupiony w internecie. Zrobiłem go sam, dopasowując wszystko do własnych potrzeb, stworzyłem szereg indywidualnych funkcjonalności dla sekcji premium i mojego portfela inwestycyjnego. Żaden płatny szablon nie posiada takich funkcji, dlatego nic nie spełniało moich oczekiwań.

Gdy piszę te słowa, być może nie wszystko jest jeszcze gotowe. Wolę jednak wystartować z czymś, co już działa wystarczająco poprawnie i po prostu z czasem dopracowywać funkcje bloga.

Na koniec chciałbym zaprosić Cię do odwiedzania mojego bloga systematycznie. Jestem pewny, że nowe wpisy będą pojawiały się tutaj znacznie częściej i będą bardzo interesujące.  Jeśli chcesz – zapisz się do newslettera, aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach na blogu.

Napisz komentarz:

  1. No pisanie bloga to spora praca :) Ale z drugiej strony podam Ci zapewne znany przykład: blog Michała Sz. Kilka lat pracy, a w efekcie stworzył coś co dało mu kilkaset tysięcy z affilacji w 2014 roku, teraz da ponad dwieście tysięcy z książki (stan na dzień dzisiejszy, bo sprzedaż jeszcze trwa), o kontraktach z MasterCardem czy jakimś wynagrodzeniu od BOŚ w międzyczasie nie wspominając ;)

    1. Tak, Michał Szafrański odniósł niezaprzeczalny sukces, ja jednak nie czuję się na siłach aby iść w tym kierunku – wbrew pozorom to wymaga ogromnego nakładu pracy i myślę że wolę swój programistyczno-inwestorsko-startupowy ogródek, ale stwierdziłem że ten blog jest mi również potrzebny. Nie sądzę żeby kiedykolwiek dochody z tego bloga przyniosły więcej profitów niż z mojej freelancerskiej pracy, ale chciałbym się oczywiście mylić :) Jak zawsze czas zweryfikuje wszystko.

      Ps. Czy mówiłem już że bardzo podoba mi się Twój blog? Jeśli mówiłem to powiem jeszcze raz :)

      Ps. 2 Ludzie zaglądajcie również do Bogusza bo warto.

  2. Dziękujemy Ci Wojtku za świetną robotę którą robisz dla nas i cieszymy się razem z mężem że jednak postanowiłeś kontynuować bloga w języku Polskim bo jak wspomniałeś nie każdy włada tak dobrze językiem angielskim. Mamy przy okazji chyba ze 100 pytań na temat inwestowania ;) Życzymy Ci możliwie najwyższej motywującej stawki godzinowej z prowadzenia Twojego bloga. Pozdrawiamy cieplutko.

    1. Mój adres e-mail znacie – wypisz wszystkie 100 pytań :) nie obiecuję że odpowiem na wszystkie, ale będę miał zapewne dzięki temu listę tematów i wątków o których napiszę w przyszłości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *